Wiślane

Miejscowości

Rodzaje noclegu

Wszystkie wpisy

Portal noclegowy czy własna strona pensjonatu, co daje więcej rezerwacji

6 min czytania

Portal noclegowy daje szybki dostęp do dużego ruchu, ale kosztuje prowizję i zostawia gościa przy portalu. Własna strona daje pełną kwotę i kontakt z gościem, ale potrzebuje czasu, żeby ktoś ją znalazł. W praktyce pensjonat nad morzem zarabia najlepiej na połączeniu: portal na wypełnienie dziur w kalendarzu, a regionalny profil i własny kontakt na resztę sezonu.

Co naprawdę kosztuje portal noclegowy

Duże portale pobierają zwykle około 15 procent od każdej rezerwacji. Przy pobycie za 2400 zł to 360 zł oddane za jeden wpis w kalendarzu. Do tego dochodzi zależność od algorytmu: widoczność obiektu zmienia się razem z ocenami, ceną i tym, ile wolnych terminów zostawiasz portalowi. Gość po wyjeździe wraca do portalu, nie do Ciebie, więc za kolejny pobyt płacisz prowizję drugi raz. Szerzej liczymy to w artykule o prowizji Booking.

Co daje własna strona pensjonatu

Własna strona działa jak wizytówka, która nie pobiera procentu. Pokazujesz na niej pokoje, cennik, kalendarz i telefon. Problem jest jeden: nowa strona sama nie pojawia się w Google na frazach typu noclegi w Krynicy Morskiej. Na takie hasła wyświetlają się portale i katalogi. Strona sprawdza się za to świetnie dla gości, którzy już Cię znają, wpisują nazwę obiektu albo dostali polecenie. Zbuduj ją, ale nie licz, że przyniesie ruch od zera w pierwszym sezonie.

Trzeci wariant, czyli regionalna wyszukiwarka

Katalog skupiony na jednym regionie ma mniejszy ruch niż duży portal, ale gość, który tam trafia, szuka już konkretnej miejscowości. Zapytanie przychodzi prosto do właściciela, bez prowizji od rezerwacji. W Wiślanych płacisz stały abonament, a każdy obiekt ma własny profil ze zdjęciami, odległością do plaży i kalendarzem wolnych terminów. Zobacz cennik, żeby porównać go ze swoim rocznym kosztem prowizji.

Porównanie trzech kanałów

KanałKosztRuch na starcieKontakt z gościem
Duży portalok. 15 proc. od rezerwacjiduży, od pierwszego dniaprzez portal
Własna stronadomena, hosting, czasmały, rośnie po miesiącachbezpośredni
Regionalny profilstały abonamentśredni, gość z konkretnej miejscowościbezpośredni

Jak to ułożyć w jednym sezonie

  1. Zostaw portalowi tylko terminy, które trudniej sprzedać, na przykład środek tygodnia poza szczytem.
  2. Najlepsze terminy, czyli lipiec i sierpień, sprzedawaj bezpośrednio z profilu i z listy stałych gości.
  3. Policz po sezonie, ile zapytań przyszło z każdego źródła i ile zostało u Ciebie po prowizji.

Goście firmowi, na przykład ekipy na szkoleniach albo wyjazdy integracyjne, zwykle proszą o fakturę VAT. Przy większej liczbie takich pobytów warto mieć program do fakturowania z KSeF, żeby dokument wychodził od razu po rezerwacji.

Jak gość wybiera nocleg nad morzem

Rodzina planująca wyjazd nad Bałtyk zaczyna zwykle od miejscowości i terminu, a dopiero potem porównuje obiekty. Na liście wyników patrzy na trzy rzeczy: odległość od plaży, zdjęcia i cenę za noc. Jeśli któraś z nich jest niejasna, przechodzi do następnego wpisu. Dlatego profil, w którym odległość do morza podana jest w metrach, a pokoje pokazane są na świeżych zdjęciach, dostaje więcej zapytań niż dłuższy opis bez konkretów.

Pary i seniorzy częściej dzwonią, bo chcą zapytać o ciszę, schody albo parking. Rodziny piszą, bo chcą porównać kilka ofert jednocześnie. Obie grupy wolą rozmowę z gospodarzem niż anonimowy formularz rezerwacji, i to jest największa przewaga kanału bezpośredniego, której nie zastąpi żaden portal.

Ile zapytań potrzebujesz, żeby kanał się opłacał

Zrób prosty rachunek. Załóżmy średni pobyt za 2000 zł. Prowizja 15 procent to 300 zł od jednej rezerwacji. Przy dziesięciu takich rezerwacjach w sezonie oddajesz 3000 zł. Jeśli stały abonament w regionalnej wyszukiwarce wynosi mniej niż ta kwota, a z profilu przyjdzie choćby kilka pobytów, kanał zwraca się w jednym sezonie. Policz to na własnych danych: liczbę rezerwacji z portalu z ubiegłego roku pomnóż przez średnią wartość pobytu i przez stawkę prowizji.

Najczęstsze błędy właścicieli pensjonatów

  • Cały kalendarz oddany jednemu portalowi, więc każda wolna noc kosztuje prowizję.
  • Różne ceny na portalu i w kontakcie bezpośrednim. Gość to widzi i wybiera tańszą opcję, a Ty tracisz zaufanie.
  • Zdjęcia sprzed remontu i opis bez odległości do plaży.
  • Brak odpowiedzi w ciągu doby. Zapytanie, które czeka dwa dni, zwykle jest już nieaktualne.
  • Brak listy stałych gości, mimo że to najtańsze źródło rezerwacji.

Jak utrzymać ceny spójne w kilku kanałach

Najprościej ustalić jedną cenę bazową na dany termin i traktować ją jako obowiązującą wszędzie. Bezpośredni gość może dostać drobny dodatek zamiast zniżki, na przykład późniejsze wymeldowanie, śniadanie lub rower na wynajem. W ten sposób nie psujesz cennika na portalu, a zachęcasz do kontaktu prosto z Tobą. Kalendarz prowadź w jednym miejscu i aktualizuj od razu po każdej rezerwacji, żeby uniknąć podwójnych terminów.

Co przygotować przed sezonem

Zacznij od zdjęć: pokój, łazienka, widok z okna, wejście i otoczenie. Dopisz odległość do plaży i do Zalewu, informację o parkingu, zasady dla zwierząt oraz godziny zameldowania. Przygotuj krótką odpowiedź na pytania, które padają najczęściej, żeby odpisywać w kilka minut. Dopiero z takim zestawem warto płacić za jakikolwiek kanał, bo inaczej ruch zostanie bez zapytań.

Przykład układu sezonu w pensjonacie z dziesięcioma pokojami

Pensjonat z dziesięcioma pokojami ma w sezonie około 90 dni wysokiego obłożenia. W lipcu i sierpniu zwykle wszystko sprzedaje się z wyprzedzeniem, więc te terminy nie potrzebują portalu. Zostaw je na profil regionalny, stałych gości i telefon. Czerwiec i druga połowa września to okres, w którym puste noce są realnym problemem. Tu portal bywa przydatny, bo pozwala szybko dosprzedać krótkie pobyty. Poza sezonem warto wystawić pakiety, na przykład weekend dla dwojga ze śniadaniem, i kierować je do osób, które już u Ciebie były.

Taki podział ogranicza prowizję do tych nocy, które i tak byłyby puste, a najlepsze terminy zostają w całości u Ciebie. Po roku policz, jaka część przychodu przeszła przez portal. Jeśli jest wyższa niż jedna trzecia, ruszaj z działaniami na kanały bezpośrednie wcześniej, najlepiej zimą.

Najczęstsze pytania właścicieli

Czy mogę być jednocześnie na portalu i w regionalnej wyszukiwarce?

Tak. Kanały się nie wykluczają, o ile prowadzisz jeden kalendarz i zachowujesz spójne ceny. Regionalny profil nie narzuca wyłączności ani ograniczeń cenowych.

Czy własna strona wystarczy, żeby zrezygnować z portalu?

Rzadko w pierwszym roku. Strona potrzebuje czasu, żeby zdobyć widoczność, a w tym czasie portal dostarcza gości. Rezygnuj stopniowo, wyłączając najlepsze terminy z portalu.

Ile czasu zajmuje założenie profilu?

Podstawowy profil z nazwą, zdjęciami i danymi kontaktowymi zakładasz w jedno popołudnie. Najwięcej czasu zajmuje przygotowanie dobrych zdjęć i opisu.

Kiedy portal nadal ma sens

Portal ma sens, gdy otwierasz nowy obiekt i nie masz jeszcze żadnych gości, albo gdy w sezonie zostają Ci puste terminy, które trzeba szybko sprzedać. Nie ma sensu jako jedyny kanał, bo wtedy cała marża idzie na prowizje. Dobry cel to taki podział, w którym przynajmniej połowa nocy pochodzi z kontaktów bezpośrednich.

Chcesz sprawdzić, jak wyglądałby Twój profil? Przejmij swój obiekt w Wiślanych i zobacz, ile zapytań dostaniesz przed sezonem. Sprawdź też, jak budować rezerwacje bezpośrednie bez Bookinga.

Twój obiekt bez prowizji od rezerwacji

Gość pisze prosto do Ciebie, a cała zapłata za nocleg zostaje u Ciebie. Stały abonament zamiast prowizji.

Szukam noclegu