Kalendarz wolnych terminów w pensjonacie bez podwójnych rezerwacji
6 min czytania
Kalendarz wolnych terminów w pensjonacie powinien mieć jedno źródło prawdy: jedną tabelę, w której każda noc jest wolna albo zajęta, i którą aktualizujesz od razu po każdej rezerwacji, niezależnie od kanału. Podwójne rezerwacje powstają prawie zawsze z jednego powodu, czyli kilku kalendarzy prowadzonych równolegle. Gość, który widzi aktualne terminy, pisze częściej, bo nie musi pytać, czy w ogóle jest wolne.
Dlaczego kalendarz decyduje o liczbie zapytań
Rodzina planująca wyjazd nad morze zaczyna od daty. Jeśli profil obiektu nie pokazuje, czy 12 lipca jest wolny, gość otwiera następny wpis. Kalendarz z widocznymi wolnymi tygodniami skraca drogę od oglądania do zapytania, a właściciel dostaje wiadomości od osób, które już wiedzą, że termin pasuje. Odpada też połowa pytań w stylu „czy macie coś na sierpień”, na które odpowiadasz telefonicznie po kilka razy dziennie.
Skąd biorą się podwójne rezerwacje
- Kalendarz na portalu, osobny zeszyt na telefony i trzeci plik w komputerze.
- Aktualizacja raz w tygodniu zamiast od razu po rezerwacji.
- Kilka osób w obiekcie przyjmujących zgłoszenia bez wspólnego miejsca zapisu.
- Termin „wstępnie zarezerwowany” bez daty ważności, który blokuje pokój tygodniami.
Jedna podwójna rezerwacja w szczycie sezonu kosztuje więcej niż cała organizacja kalendarza: przeprowadzka gości do innego obiektu, zwrot zaliczki i zła opinia.
Jak prowadzić dostępność w kilku kanałach
- Wybierz jeden kalendarz główny. Wszystko, co przychodzi z portalu, telefonu, e-maila i od stałych gości, wpisujesz tam jako pierwsze.
- Zajęty termin oznaczaj od razu, także gdy gość tylko obiecał przelew. Zaliczka ma termin, po którym rezerwacja wygasa.
- Terminy, których nie chcesz oddawać portalowi z prowizją, zostaw do sprzedaży bezpośredniej. Szerzej o tym piszemy w artykule o rezerwacjach bezpośrednich bez Bookinga.
- Raz w tygodniu porównaj kalendarz główny z portalem. Rozbieżność znajdziesz w kilka minut, zanim zauważy ją gość.
Jak wygląda dobry kalendarz dla gościa
Gość nie potrzebuje widzieć szczegółów rezerwacji. Wystarczy mu widok miesiąca z oznaczeniem wolnych i zajętych nocy oraz informacją o minimalnej długości pobytu w sezonie. Jeśli w lipcu przyjmujesz tylko pobyty od siedmiu nocy, napisz to przy kalendarzu. Oszczędzisz sobie zapytań, na które i tak musiałbyś odmówić, a gość nie traci czasu.
Warto też zaznaczać terminy, na które chętnie przyjmiesz krótszy pobyt, na przykład środek września. To tanie narzędzie sprzedaży pustych nocy, które nie wymaga żadnej obniżki ceny. Pomysły na takie okresy znajdziesz w tekście jak zapełnić czerwiec i wrzesień w pensjonacie.
Zdjęcia i opis obok kalendarza
Kalendarz sam nie sprzeda pokoju. Gość porównuje jednocześnie zdjęcia, odległość do plaży i cenę. Przed sezonem dobrze zainwestować w zdjęcia (więcej w tekście o zdjęciach pensjonatu a liczbie zapytań) wnętrz zrobione dziennym światłem, bo to one decydują o kliknięciu. Jeśli nie chcesz robić ich sam, rozważ profesjonalną sesję zdjęciową wnętrz obiektu i raz na kilka lat odświeżaj komplet po remoncie.
Przykład: pensjonat z ośmioma pokojami
Pensjonat z ośmioma pokojami ma w sezonie 8 pokoi razy około 90 nocy, czyli około 720 nocy do sprzedaży. Jeśli kalendarze rozjeżdżają się choćby o jedną noc tygodniowo, w sezonie to kilkanaście pomyłek. Każda wymaga telefonu, przeprosin i często rabatu. Jeden wspólny kalendarz, aktualizowany na bieżąco, sprowadza to do zera i zajmuje dwie minuty dziennie.
Ceny sezonowe w kalendarzu
Przy kalendarzu warto od razu zapisać progi cenowe. Na Mierzei Wiślanej typowy podział to cztery okresy: sezon wysoki w lipcu i sierpniu, okres przejściowy w czerwcu i wrześniu, majówka oraz długie weekendy i reszta roku. Gość, który widzi cenę przy dacie, nie musi pytać o wycenę, a Ty nie odpisujesz kilkunastu wiadomości tej samej treści. Jeśli ceny zmieniają się w trakcie tygodnia, podaj to wprost, na przykład przy pobytach zaczynających się w sobotę.
Zasady, które ograniczają odwołania
Dobrze opisany kalendarz zmniejsza liczbę odwołań. Przy każdym terminie warto podać wysokość zaliczki, termin jej wpłaty i warunki zwrotu. Zaliczka rzędu 20 do 30 procent wartości pobytu, płatna w ciągu dwóch dni, jest w małych obiektach standardem. Gość, który wie z góry, co się stanie z wpłatą po rezygnacji, rzadziej rezerwuje na zapas w kilku miejscach naraz i nie blokuje Twojego pokoju.
Jak odpowiadać na zapytanie o wolny termin
Zapytania o termin mają krótką datę ważności. Gość pisze zwykle do kilku obiektów jednocześnie i wybiera tego, kto odpowie pierwszy i konkretnie. Dobra odpowiedź zawiera cztery rzeczy: potwierdzenie, że termin jest wolny, cenę za całość pobytu, wysokość i termin zaliczki oraz informację, do kiedy trzymasz pokój. Odpowiedź w ciągu godziny zamienia zapytanie w rezerwację wyraźnie częściej niż odpowiedź następnego dnia, bo gość nie zdążył jeszcze zapytać nikogo innego.
Jeśli termin jest zajęty, zaproponuj najbliższy wolny. Gość, któremu odmówisz bez alternatywy, nie wróci, a ten, który dostanie dwie inne daty, często przesuwa wyjazd o kilka dni.
Kalendarz poza sezonem
Zimą kalendarz pracuje na przyszłe lato. Stali goście rezerwują zwykle od stycznia do marca, więc to wtedy powinieneś mieć gotowe terminy, ceny i zasady. Wyślij krótką wiadomość do osób, które były u Ciebie rok wcześniej, z informacją, że kalendarz na nowy sezon jest otwarty. Najlepsze tygodnie sierpnia znikają jako pierwsze, a każda taka rezerwacja jest bez prowizji, bo gość pisze wprost do Ciebie.
Kalendarz a goście firmowi i grupy
Grupy szkoleniowe i wyjazdy integracyjne rezerwują zwykle poza szczytem sezonu, w maju, czerwcu i wrześniu. Warto mieć w kalendarzu osobne oznaczenie na terminy całego obiektu, bo grupa często potrzebuje wszystkich pokoi naraz. Zapytanie od firmy zwykle zawiera prośbę o fakturę VAT i dokładną wycenę za cały pobyt, więc miej gotowy szablon odpowiedzi.
Najczęstsze pytania właścicieli
Czy kalendarz w arkuszu wystarczy?
Na początek tak, o ile korzysta z niego tylko jedna osoba i aktualizujesz go od razu. Problem zaczyna się, gdy kilka osób przyjmuje rezerwacje albo gość ma sam zobaczyć wolne terminy na profilu obiektu.
Jak długo trzymać termin bez zaliczki?
Zwykle 48 godzin w sezonie i do tygodnia poza nim. Podaj gościowi dokładną datę i godzinę wygaśnięcia w wiadomości, żeby nie było sporu.
Czy pokazywać gościom zajęte terminy?
Tak. Widoczne zajęte noce budują wiarygodność i pokazują, że obiekt cieszy się popularnością, a wolne terminy przyciągają zapytania od osób, które mają już datę.
Kalendarz na profilu w Wiślanych
Każdy obiekt w Wiślanych ma profil z kalendarzem wolnych terminów, zdjęciami i odległością do plaży. Gość widzi dostępność i pisze prosto do Ciebie, bez prowizji od rezerwacji. Sprawdź, ile to kosztuje w cenniku, albo od razu przejmij swój obiekt i ustaw terminy przed sezonem.